życie...
krótkie jest
i nie zwlekam
z ukryciem się
w Twoich
oddechach...
ciepło, złączonych ciał
nas spala i
zwykłą codzienność
codziennie
odmienną...
dzwony
naszych serc,
bijące tę samą melodię,
w upale czułych słów
miłości rapsodię...
I choć pragnę zawsze
we słowy ubrać
tę radość
wilgotnych pocałunków
i rozpaloną nagość...
Nie umiem słów ubrać
w staraniach,
wspaniale, jak należy
i oddać słowem
tę rozkosz
szczerze...
Więc choć bliższe niż ja
są Ci pojazdy,
a auta
ogólnie
nie rób częstych wypadków
w mej duszy
szczególnie....