gra o życie
Toczy się gra o życie,
gra w kości z mą wolnością...
wierzchnia jej naga twarz
brodata, podła, zła, i pierwsza rzuca kością...
Druga ukryta, spowita w czas,
jak długi, kto mi powie?
Kto wygra nie wie nikt
no, poza Panem Bogiem.
To On tu graczem jest,
ta gra jest mu nałogiem,
nie wiem co w kubku ma...
W końcu to On jest Bogiem.
Ile tajemnic skrywa,
wciąż ukrywając oblicze...
ni bawi mnie ni cieszy,
stała się dla mnie kiczem.
Doświadczasz niczym świętą
mnie sobie upodobałeś
nie widzisz moich lęków
co zrobisz jak się stanie?
Ja nie wytrzymam dłużej
i wołam, proszę dość!
Chcesz tego - powiedz, pragniesz?
Czy zwykłe to niechlujstwo?
Czy głupiam jest do cna...?
Popełnię samobójstwo...
jestem kompletnie padnięta...
znów się przed Tobą ukorzę...
Odpowiedz mi Boże!
Toczy się gra o życie,
gra w kości z mą wolnością...
wierzchnia jej naga twarz
brodata, podła, zła, i pierwsza rzuca kością...
Druga ukryta, spowita w czas,
jak długi, kto mi powie?
Kto wygra nie wie nikt
no, poza Panem Bogiem.
To On tu graczem jest,
ta gra jest mu nałogiem,
nie wiem co w kubku ma...
W końcu to On jest Bogiem.
Ile tajemnic skrywa,
wciąż ukrywając oblicze...
ni bawi mnie ni cieszy,
stała się dla mnie kiczem.
Doświadczasz niczym świętą
mnie sobie upodobałeś
nie widzisz moich lęków
co zrobisz jak się stanie?
Ja nie wytrzymam dłużej
i wołam, proszę dość!
Chcesz tego - powiedz, pragniesz?
Czy zwykłe to niechlujstwo?
Czy głupiam jest do cna...?
Popełnię samobójstwo...
jestem kompletnie padnięta...
znów się przed Tobą ukorzę...
Odpowiedz mi Boże!