markerem po szybie
wierszem pisany...
czwartek, 25 listopada 2010
O in vitro
jak to bywa, raz szczur laborancki
był wyjątkowo aż arogancki
łapą tykał próbówkę
zygotę łapiąc za główkę
no, strasznie był nieelegancki
*
*Bo kto to widział, tak bez pytania drażnić cudze dzieci i to brudnemi łapami ;)
***
Nowszy post
Starszy post
Strona główna