wtorek, 23 listopada 2010

cisza i odchodzące lato

20 styczeń, 2008 - 16:58
cisza

mawiają do mnie
po cichu obrazy
noc bieli szarość
ciemną rozpacz głuchą
lęk nie odchodzi
i szukam wyrazów
by ci opisać
mą miłość przecudną...


powiedz choć słowo
wymów moje imię
- tyś myślał cicho,
choć taki obecny
czas płynął szybko
i musiałam wybiec
z tą chwilą ciszy
ku nicości niecnej...


twoja obecność
bez słowa szeptania
w półmroku cicha
i pusta świątynia
serce me drżące
na stopniach ołtarza
jest pocieszone
syte ukojenia...

***



21 październik, 2007 - 12:09


odchodzące lato


Proszę weź...
Weź pasteli pięć
i maluj te chwile
ciepłą noc,
marzeń moc,
kolorowe motyle.


Jazzowy lekki koncercik
i napój pod chmurką
melodie rześką na trąbkę
wybetonowane podwórko


Wszystko pędzi
czas nas goni,
zatrzymaj to w pędzie!
Jeszcze lato słońce trwoni,
a już leżą żołędzie.


Jeszcze czuję
zapach mdławy konwalii,
piasku biel,
krótki cień
długo zgasłych latarni.


Zakochane...
poszło w tan
i po balu nie zwleka.
Jedzie w dal,
a czas ziemski ucieka.


Lato piękne!
Ciebie gonić nie sposób.
Wiatrem gnasz, 
w swą spaloną twarz,
kłosem złocą się włosy.


Idzie mróz,
wieje już rześkim chłodem.
Kaptur włóż,
zasusz róż,
napij się mleka z miodem.


Radio włącz i posłuchaj
jak z duszy,
leci miły, miękki jazzik
wprost
w uszy.