wtorek, 23 listopada 2010

Miłość prawdziwa

26 sierpień, 2007 - 19:52
paski


Paski miarowo przesuwają się
one tak lubią
pięknie jest robić to, co się lubi
jest wtedy tak, jak być w życiu
powinno


tylko one mieszają obraz rzeczywistości,
a jak coś jest pomieszane,
tworzy bałagan...
plątaninę.


Paplanina wieczorna,
nie przed senne bajanie
trudna rzeczywistość
nie daje spokojnego snu


Na dole koty
urządziły koci koncert
miałki na dwa głosy
piski kocim sopranem...


Za serce ściska jakby ból,
ból buntu i żalu
sprzeciwu nad ludzkim losem
gniewu...


Tysiące pytań
miliony usprawiedliwień
pomówienia i oskarżenia
dolina pognębienia


marzenia były inne
realia od początku zbyt twarde
pomoc nie nadchodziła
nie w porę były rady...


życie pędzi
czas ucieka
nic nowego nie odkryłeś
patrzeć żal


jak człowiek niszczy
siebie, rodzinę, dzieci
sam sobie katem!
przykleiłam łatę?


Łatę i 3 etykietki,
nienawidzę pijaków!
wiem, wiem
nienawiść niszczy


niszczy ziemię, powietrze
niszczy świat i nas
ale nigdy nie zniszczy
miłości


Tu odpowiedź!
znalazła mnie sama
życie miłością, prawdziwą
jest lekarstwem


bez recepty
bez banknotów i czeków
bez rygorów i podlizów
odpowiedzialność za los


Ot! prawdziwa miłość,
bez pobłażania
czuła, wrażliwa
zazdrosna i dotyku chciwa.


Miłość prawdziwa.